Uwięzieni we własnej historii

Życie jest niesprawiedliwe – ci, którzy cierpią najwięcej w dzieciństwie, na ogół cierpią najwięcej jako dorośli, i to w okolicznościach zadziwiająco przypominających scenariusze z dzieciństwa. – pisze znana psychoanalityczka Nancy McWilliams .

 Dzieje się tak dlatego, że w dorosłe życie nie wpadamy z próżni. Nasze trudne doświadczenia z przeszłości nie znikają — wręcz przeciwnie, zostają w nas i działają z ukrycia. To dlatego otaczamy się podobnymi ludźmi, wikłamy się w trudne sytuacje, choć już dziesiątki raz obiecywaliśmy sobie, że nigdy więcej,  czujemy się tak samo bezsilni, odrzuceni czy niewidzialni, jak kiedyś. Nasza psychika próbuje „naprawić” przeszłość, licząc, że tym razem skończy się inaczej. Niestety, bez świadomości tych mechanizmów zwykle tylko pogłębiamy cierpienie. Zrozumienie, że nasze reakcje i wybory mogą być echem dawnego bólu, to pierwszy krok do zmiany. Świadomość daje wolność — i możliwość przerwania błędnego koła.

Podobne wpisy